Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2012

Samanta i Pan Nożownik

Był z nią chyba od zawsze. Chyba, bo pewności nie ma. A przynajmniej Samanta nie pamiętała czasów bez niego, więc wychodziła z założenia, że był z nią od zawsze. Pomagał jej i chronił przed złem, a konkretniej przed złymi ludźmi. Kiedy tylko czuł, że ktoś jej zagraża, od razu wyciągał nóż i atakował osobnika stanowiącego potencjalne zagrożenie. Przy nim nie musiała się bać, czuła się bezpiecznie. Wiedziała, że  Nożownik zawsze ją ochroni. Jego nóż był tak ostry i długi, że bez problemu potrafił skutecznie zranić przeciwnika i wbić się w jego ciało. Nożownik nie miał litości dla nikogo, każda najdrobniejsza oznaka dezaprobaty wobec Samanty sprawiała, że jego nóż dawał o sobie znać. Nie mogło być mowy o żadnym ataku na jego księżniczkę. Każdy, kto mógł być dla niej niebezpieczny, musiał zostać natychmiast zlikwidowany, usunięty z jej przestrzeni. Przeważnie wystarczyło takiego niebezpiecznego osobnika postraszyć i zranić w paluszek, aby sam uciekł, gdzie pieprz rośnie. Widok paru krope…

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.