Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Spacer w mieście

Neon MacDonalda
Rośnie sobie spokojnie
Między drzewami

Wścibska latarnia Spogląda na ludzi z góry I obnaża ich słabości 
O, tam, po drugiej stronie ulicy Okazało się, że król jest nagi
W powietrzu czuć chłód, Lecz może to tylko obojętność Ukryta w betonowych płytach
Drzewo w chodniku Chce powrócić do korzeni Nie ma szans, za ciasno
Szum samochodów Kłóci się z szumem wiatru
Który z nich ma rację?

Donata

Żyła na tym świecie 10 lat, więc według wszelkich norm prawnych i pozaprawnych była jeszcze dzieckiem, przeżywała etap życiowy zwany dzieciństwem. Nie wiedziała konkretnie, co to znaczy i co się z tym wiąże, jakie konsekwencje. Wyczytała w jakiejś mądrej naukowej książce, że z racji bycia dzieckiem powinna bawić się, wygłupiać i czuć się beztroska. Beztroska- a to dobre! Jej ukochani rodzice mieli tyle zmartwień, tyle poważnych problemów decydujących o ich wspólnym być albo nie być, a ona ma być beztroska i bawić się lalkami- co za głupi autor! No i głupia książka! Stek bzdur pozujących na wielce filozoficzne. Przecież wiadomo, że beztroska i zabawa nic nie dają, nie wymazują życiowych trosk i nie rozwiązują życiowych problemów.

Donata bardzo żałowała, że nie jest jeszcze dorosła. Na tyle dorosła, by pomóc swoim zatroskanym rodzicom w ich wspólnej codziennej egzystencji. Gdyby była dorosła, pomagałaby im zarówno finansowo, jak i emocjonalnie. Mieliby z kim pogadać o trudach życia, mo…

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.