Przejdź do głównej zawartości

Okupacja

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się niespodziewanie
Nie byłam gotowa
Na takie wyzwanie

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się nieproszony
Smutek opanował przestrzeń całą
Wytrzymać tego się nie dało

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się niepostrzeżenie
Podstępem opanował terytorium
Sprytnie zajął mój teren

Każda sekunda wypełniona smutkiem
Każda minuta wypełniona smutkiem
Każda godzina wypełniona smutkiem
Czas mija jak zwykle,
Lecz nic nie jest tak samo

Ciężko znaleźć przyczynę
Tego stanu rzeczy
Nie jest obiektywna
Nie jest zrozumiała
Na pewno jej nie znajdę
Choćbym bardzo chciała

Oby ten dzień szybko minął
Oby w natłoku myśli zginął

Ten okropny smutek
Przeczekać próbuję
Może się uda
Myślami się truję

Muszę przetrwać jakoś ten dzień
Jutro już smutek odejdzie w cień
Jutro równowaga wróci
Na razie z afektem się kłóci

Komentarze

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.