Przejdź do głównej zawartości

Jej miejsce

Nie chcę od ciebie niczego
Niczego nie oczekuję

I wszystkie swe wynurzenia
Do jednej torby spakuję

Wezmę ją później do lasu
Zakopię głęboko w ziemi

Niech nikt jej nie odnajduje
Niech leży tu, między swemi

Między kilogramami robaków

Komentarze

  1. Wyczułem tutaj jakby żal, jak gdyby podmiot zawiódł się na kimś, jego tajemnica została wydana... ale to tylko moje refleksje ;)
    A wiersz ciekawy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie o żal ani o tajemnicę chodzi. Raczej o wstyd, że wierzyło się w coś, czego nie ma, że żyło się złudzeniami. Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróciłem do domu wcześniej
    Klucz w zamku przekręciłem
    I spakowaną torbę w przedsionku zobaczyłem
    Wyzierająca z niej duma i bezgraniczne milczenie
    Wprawiło mnie po raz kolejny w porażające zdumienie
    Myśl ja obraz ulotny, spod wpół przymkniętych powiek
    Ja chyba już nigdy do końca nie zrozumiem kobiet

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei nie bardzo rozumiem, co ten wiersz ma wspólnego z moim, ale cóż- o zrozumienie ciężko w tych czasach. :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli masz ochotę i chwilę czasu, dodaj swój komentarz dotyczący wpisu. Komentarze są poddawane moderacji w celu uniknięcia spamu.

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.