Przejdź do głównej zawartości

Bez ą

Pewnego dnia
W porze obiadu

Zostałam odsadzona
Od czci i wiary

I przesadzona do stołu
O nazwie "Rozsądek"

Nie ma na nim farby
Ani kolorowych ozdób
Jest tylko twardy blat
Z ostrymi krawędziami

Muszę wciąż uważać
Pełno w tym stole drzazg
I z wielkiej lampy nad nim
Ciągle leci szkło

Krzesło mam niewygodne
I ciężkie, acz ładne
Robi ono wrażenie
Lecz jedynie na mnie

Miejsca przy tym stole
Jest bez liku

Popularnością cieszą się inne:
Malowane i przyozdobione
Kwiatami

Przy kwiecistych stołach
Nieodsadzeni piją alkohol
I palą opium
Podziwiając swe kajdany

Minęła już pełna godzina
Wszystkim zaczyna
Doskwierać głód

Każdy z nas dostanie
Ten sam obiad
Choć przy innym stole

Jak będzie smakować
Danie główne?

Komentarze

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.