Przejdź do głównej zawartości

Karpie di jem

Cały stół jedzenia
A w środku czuję głód

Ość niezgody
Nie zdążyła jeszcze
Stanąć w gardle

Opłatek przełamany, lecz
Lodów nie przełamiesz

Za to krew gotuje się
W kotle razem z barszczem

Sosnowskiego?

Komentarze

  1. Cała prawda o spotkaniach nie tylko rodzinnych, nie tylko w ten wyjątkowy dzień raz w roku, tylko ogólnie, niemal zawsze może się tak skończyć.

    Zapraszam do mnie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo trafna uwaga, wiele właśnie zależy od tego czy jest się tłem czy w tle. To jest różnica jednak jak się popatrzy dobrze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja pamietam taka jedna swoja kolacje wigilijna,od tego czasu nie podaje juz barszczyku czerwonego w ten wieczor

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli masz ochotę i chwilę czasu, dodaj swój komentarz dotyczący wpisu. Komentarze są poddawane moderacji w celu uniknięcia spamu.

Bądź na bieżąco

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie wierszy i opowiadań jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.